Bo przyjaźń ma wielką moc

Przyjaźń w małżeństwie to według mnie najważniejszy element szczęśliwej relacji. Możliwość dzielenia się swoimi przemyśleniami, radość ze wspólnego spędzania czasu i poczucie bezpieczeństwa - właśnie tego potrzebujemy w związku. Kiedyś natknęłam się na bardzo fajny cytat, który zapadł mi w pamięci:

„Jeśli nie wychodzisz z własnego ślubu
ze swoim najlepszym przyjacielem to wziąłeś go z niewłaściwą osobą”

Uważam, że przyjaźń ma wielką moc. Miłość jeszcze większą. A ich połączenia gwarantuje szczęśliwe, spokojne życie :) Właśnie dlatego świętuję ten dzień razem z nim! Miałam to szczęście, że się urodził, a potem pojawił w moim życiu. Miałam szczęście wyjść za swojego najlepszego przyjaciela, z którym teraz dzielę wszystkie piękne, jak i trudne chwile.
Nie będę się tu rozpisywać, składać publicznie życzeń ani mówić o tym jak spędzamy dzisiejszy dzień. Powiem Wam jednak o kilku zaletach Marka, które kocham w nim najbardziej :) Bo uważam, że jestem prawdziwą szczęściarą mając go obok siebie…

1. Zawsze mogę na niego liczyć. Jeśli mam jakiś problem, potrzebuję pomocy, rady lub po prostu chcę się podzielić dobrą nowiną - zawsze jest pierwszą osobą, do której dzwonię. Dlaczego? Bo wiem, że rozumie mnie lepiej niż ktokolwiek inny, wie czego potrzebuję, potrafi postawić się w mojej sytuacji i cieszy się z każdego mojego najmniejszego sukcesu. On po prostu zawsze wie co powiedzieć!

2. Myśli o mnie. Nie, nie chodzi mi o to, że tęskni, gdy mnie nie ma! …choć z pewnością tak jest ;) Chodzi mi o to, że zawsze myśli o moim szczęściu. Wie, że kocham goździki i gerberki, dlatego przynajmniej dwa razy w miesiącu dostaję je całkowicie bez okazji. Wie, że kocham wschody słońca więc na naszą rocznicę zabrał mnie rankiem nad zalew, żebym mogła nacieszyć się tym widokiem. Wie, że nienawidzę wyrzucać śmieci więc nigdy nawet nie pyta czy mogłabym to zrobić, zawsze robi to za mnie. Każdego pojedynczego dnia, myśli o tym jak mnie uszczęśliwić. Nie dlatego, że tego potrzebuję, ale dlatego, że on uważa, że ja na to zasługuję. Czy mogłam trafić lepiej?

3. Jestem przy nim sobą. Chyba przy nikim nie czuję się tak swobodnie. Mogę wyrażać swoje zdanie bez obaw, że wywiąże się z tego kłótnia. Mogę wygłupiać się i śmiać w głos z najmniejszego głupstwa, a on nie uzna mnie za wariatkę – będzie śmiał się razem ze mną. Mogę chodzić w rozciągniętym dresie, a on i tak powie, że pięknie wyglądam. Mogę płakać, żalić się i mieć gorsze momenty i nie muszę się tego wstydzić. Zna mnie lepiej niż ktokolwiek inny i słyszy słowa, których ja jeszcze nie zdążę wypowiedzieć...

4. Uwielbiam spędzać z nim czas. On czasem sam się śmieje, że jestem od niego uzależniona ;) Kiedy mam ochotę z kimś pobiegać, myślę o nim. Kiedy mam ochotę iść do kina, myślę o nim. Kiedy mam ochotę na spontaniczną wycieczkę i chodzenie po górach, myślę o nim. Nawet jeśli mam ochotę po prostu z kimś porozmawiać, zawsze najpierw myślę o nim. I wiem, że nigdy nie skończą nam się tematy do rozmów. Nie, to nie znaczy że nie mam przyjaciół i za każdym razem wybieram właśnie jego ;) Mówię po prostu, że z nim zawsze czuję się najlepiej. Dlatego wiem, że wzięłam ślub z moim najlepszym przyjacielem!

5. Mamy podobną wizję na życie. Nie, nie zawsze się ze sobą zgadzamy, ale ogólna wizja naszej przyszłości jest taka sama. Mamy wspólne marzenia. Obydwoje chcemy być blisko rodziny, marzy nam się mały, parterowy domek i co najmniej dwójka dzieci. Wszystkie decyzje podejmujemy razem, analizujemy moje potrzeby i jego potrzeby. Nigdy nie decydujemy się na coś, co zapewni szczęście tylko jednej osobie. W ten sposób wypracowujemy wspólne plany na życie :) Oczywiście realizujemy się też samodzielnie w różnych dziedzinach, ale zawsze możemy liczyć na swoją pomoc.

To tylko kilka rzeczy, które każdego dnia uświadamiają mnie, że ślub z Markiem 
był najlepszą decyzją jaką podjęłam w życiu. 

2 komentarze:

  1. Miło, naprawdę mega miło się czyta i patrzy na Was. Cytat: „Jeśli nie wychodzisz z własnego ślubu
    ze swoim najlepszym przyjacielem to wziąłeś go z niewłaściwą osobą” nie był mi do tej pory znany, ale muszę przyznać, że ma moc.. Życzę Wam szczęścia na kolejne wspólne lata! <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Serenity. Wanderlust. Marriage. , Blogger