Sekret idealnego związku

Czy czytaliście powieść Nicholasa Sparksa pt.”Pamiętnik”? To książka opisująca historię wielkiej miłości dwojga ludzi, która mimo wielu trudności i ciężkiej choroby, przetrwała do samego końca.  „Pamiętnik” uświadamia, że słowa przysięgi małżeńskiej „…i nie opuszczę Cię aż do śmierci” mają, a przynajmniej powinny mieć, ogromne znaczenie.

Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna... Coraz częściej słyszymy o kryzysach i rozwodach (w wydawałoby się naprawdę szczęśliwych związkach!). Czy to dlatego, że ludzie zbyt szybko decydują się na ślub? A może dlatego, że po prostu łatwiej się rozstać niż naprawiać błędy i walczyć o związek?

"Wybierając partnera życiowego, musisz pamiętać dziecinko, że nie liczy się jak on wygląda, 
czy ile ma talentów, tylko jakie ma serducho – serducho do innych ludzi. 
Bo za 50 lat będzie cały pomarszczony, a życie jest nieprzewidywalne i nawet zapalony tancerz 
w wyniku pewnych wypadków może nie być w stanie postawić samodzielnie kroku.
I wtedy właśnie liczy się tylko to, co on ma w środku. Czy jest serdeczny i dobry. 
Czy daje silne oparcie i poczucie bezpieczeństwa. Czy troszczy się o Ciebie i nie tylko mówi, ale i pokazuje, że Cię kocha. 
Nie chodzi tu o wielkie czyny, bo miłość składa się w sumie z tych malutkich gestów – z wracania do domu, 
do Ciebie w pierwszej kolejności ponad wszystkim. Z uśmiechu w trudnych momentach. 
Z zawiązywania Ci szalika pod szyją, gdy zimno. Z używania w kuchni składnika, którego on nie lubi, 
ale je tylko dlatego, bo wie, że Ty za nim przepadasz. Z umiejętności powiedzenia przepraszam, gdy się zrobiło źle. 
Tak ważna jest umiejętność postawienia siebie samego na drugim miejscu kierowania się dobrej ukochanej osoby. 
Musisz przede wszystkim wiedzieć, że on Cię kocha – a reszta naprawdę się nie liczy”.

Według mnie o związek należy odpowiednio dbać. Wiadomo, że w miarę upływu czasu uczucie się zmienia. Tak jak i nasze potrzeby oraz oczekiwania. Dochodzą nowe obowiązki, pojawiają się różne problemy, a „motylki w brzuchu” zastępuje przyzwyczajenie. Istnieje jednak kilka prostych zasad, które według mnie stanowią „Sekret idealnego związku”.
Szczerość
Jednym z najważniejszych fundamentów związku jest właśnie szczerość. Chyba każdy zna powiedzenie „Kłamstwo ma krótkie nogi” i to faktycznie sprawdza się w rzeczywistości. Małe kłamstwa pociągają za sobą kolejne, aż w końcu prawda wychodzi na jaw. Czasem nie trzeba nawet kłamać, wystarczy nie powiedzieć wszystkiego… Wyobraź sobie jakbyś poczuł się w sytuacji, gdy wiesz, że zostałeś oszukany? Pomyśl jak ciężko Ci uwierzyć w jakiekolwiek tłumaczenia. Całkowita szczerość pozwala uniknąć niepotrzebnych kłótni i stresu. Pozwala też zbudować zaufanie i całkowicie otworzyć się na drugą osobę!

Zaufanie
Aby zbudować naprawdę trwały związek, trzeba sobie ufać. Zamiast być podejrzliwym, kontrolować telefon, wszystkie wiadomości i analizować każdą sytuację – lepiej pytać i rozmawiać! Niby taka prosta rzecz, a jednak w praktyce wygląda to różnie. Wychodzę z założenia, że każdy ma prawo do własnej prywatności. Każdy ma prawo mieć różnych znajomych, przyjaciół i spotykać się z nimi. I nie ma potrzeby sprawdzania za każdym razem, czy druga osoba mówi prawdę. Poczucie bezpieczeństwa to jedna z naszych podstawowych potrzeb, którą daje nam właśnie bezwzględne, obopólne zaufanie.

Szacunek
Szacunek należy się każdemu, bez względu na wiek, płeć czy doświadczenie życiowe. Szacunek to podstawa związku i nieodłączny element budowania udanej relacji. Jego brak to nie tylko przemoc (fizyczna czy psychiczna), wyśmiewanie się z siebie w obecności innych osób czy ubliżanie sobie przy każdej możliwej okazji. To także kłamstwa, ciągłe wytykanie wad czy błędów i brak tolerancji.
Szacunek powinien opierać się na szczerości, wierności, zaufaniu, akceptacji i dbaniu o szczęście tej drugiej osoby. To zapewnienie bezpieczeństwa, bycie otwartym na wzajemne potrzeby, wspieranie się w trudnych sytuacjach i po prostu… bycie dobrym dla siebie nawzajem. To gwarancja, że druga osoba nigdy nas nie skrzywdzi.

„Mieć szacunek, to znaczy słuchać dopóki wszyscy nie zostaną wysłuchani i zrozumieni”.

Przyjaźń
Kolejnym fundamentem długotrwałego związku jest przyjaźń. Jeśli dobrze czujecie się w swoim towarzystwie, potraficie się wspólnie śmiać, a dobro partnera zawsze stawiacie na pierwszym miejscu – to jest naprawdę świetny początek.
Przyjaciel to osoba, na którą możemy liczyć o każdej porze dnia i nocy. To osoba, która rozumie nas jak nikt inny i akceptuje nas takimi jakimi jesteśmy. Wysłucha, doradzi, zmotywuje, pomoże rozwiązać każdy problem i zawsze stoi za nami murem. Dzięki nie zaczynasz patrzeć na świat zupełnie inaczej. To też pierwsza osoba, z którą chcesz podzielić się dobrymi wiadomościami i masz pewność, że szczerze cieszy się każdym twoim najmniejszym sukcesem. Mój mąż zdecydowanie jest moim najlepszym przyjacielem :)

Co kocham w nim najbardziej?
To, że z moich gestów potrafi odczytać, co mi siedzi w głowie. Potrafi mnie rozśmieszyć, nawet gdy jestem na niego zła. Dba o mnie, nie tylko wtedy, gdy jestem chora. Zawsze robi mi śniadanie, bo wie, że z rana zawsze brakuje mi czasu.
Wie, że jestem wrażliwa i płaczę nawet na reklamach, a jednak nigdy mu to nie przeszkadzało.
Ja po prostu nie wyobrażam sobie życia bez niego!

„Jeśli nie wychodzisz z własnego ślubu ze swoim najlepszym przyjacielem to prawdopodobnie wziąłeś go z niewłaściwą osobą”.


Wspólne pasje
Podobne zainteresowania są dobrym początkiem znajomości. W przyszłości mogą być czymś, co połączy ten związek na stałe. Pasjonowanie się zbliżonymi aktywnościami może oznaczać podobne cechy charakteru i podejście do życia. Dzięki wspólnym pasjom macie możliwość spędzania czasu razem, w taki sposób, jaki lubicie najbardziej. Może to być miłość do kina, uprawianie sportu, wycieczki po górach czy podróżowanie. Jest to też gwarancja, że nigdy nie będziecie się ze sobą nudzić, bo lista interesujących was tematów nie będzie miała końca!  Wspólne hobby niezwykle zbliża, wzmacnia związek i zabija rutynę.


2 komentarze:

Copyright © 2016 Serenity. Wanderlust. Marriage. , Blogger