Moc pozytywnego myślenia!

Myśl pozytywnie! Pewnie każdy z nas nie raz słyszał to zdanie. Ale czy tak naprawdę zastanawialiście się kiedykolwiek jaki wpływ na nasze życie może mieć to, o czym myślimy? Coś w tym jest, że to jak układają się nasze sprawy w ogromnym stopniu zależy od naszego nastawienia. Oczywiście, niektórzy już od urodzenia są tzw. ”wiecznymi optymistami”, jeśli jednak nie należysz to tej grupy – koniecznie przeczytaj ten artykuł.

Pozytywne myślenie wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Każdego dnia zmagamy się z różnymi problemami. Spotykają nas przykre sytuacje, z którymi nie zawsze jesteśmy w stanie sobie poradzić. Żyjemy w czasach, gdzie wszystko musi być robione szybciej, lepiej, więcej… Obowiązki potrafią nas na tyle przytłoczyć, że przestajemy widzieć to, co dobre wokół nas.

Jak więc nauczyć się myśleć pozytywnie? Przede wszystkim należy zrozumieć, że najważniejsza jest WIARA. Jeśli o czymś marzysz, masz szansę to marzenie zrealizować, ale tylko pod warunkiem, że mocno uwierzysz w pozytywny skutek swojego działania. Nasza podświadomość ma ogromną siłę! Nie bez powodu mówią, że wszystko zaczyna się w głowie. Twoje myśli to energia, która krąży i przyciąga do Ciebie pozytywne lub negatywne zdarzenia.
Pamiętam jak podczas studiów mój wykładowca od socjologii powiedział:
„Jeśli uważasz, że nie zdasz tego egzaminu to na 99% tak właśnie będzie, choćbyś uczył się cały tydzień. 
Jeśli zabraknie Ci czasu na przyswojenie całego materiału, a jednak przyjdziesz z pozytywnym nastawieniem, twoje szanse gwałtownie wzrosną.”

Zgadzam się z nim. Gdy myślimy negatywnie, wszystko wydaje się znacznie trudniejsze niż jest w rzeczywistości. Czujemy się coraz gorzej, za dużo myślimy, stwarzamy w głowie kolejne problemy. Nie widzimy żadnego rozwiązania. Nie radzimy sobie z emocjami. Boimy się zmian.

W pozytywnym myśleniu chodzi o to, by w każdej okoliczności zauważać głównie te dobre rzeczy. By umieć wyjść z każdej trudnej sytuacji. Nastawić się na to, co dobre i trochę pomóc szczęściu.

"Kiedy spodziewasz się najlepszego, wyzwalasz w swoim umyśle magiczną siłę, która 
na mocy prawa przyciągania sprowadza do ciebie to, co rzeczywiście najlepsze. 
Jeśli jednak spodziewasz się najgorszego, wyzwalasz w swoim umyśle odpychającą siłę, 
która odrzuca od ciebie pomyślność."

Poniżej znajdziecie kilka wskazówek, które pomogą Wam ukierunkować wasze myślenie na bardziej pozytywne:

Otaczaj się pozytywnymi ludźmi
Postaraj się przebywać wśród pozytywnie myślących osób, które potrafią poprawić twoje samopoczucie i zmotywować Cię do działania. Energia innych ma na nas ogromny wpływ. Jeśli będziesz otaczać się osobami niezadowolonymi ze swojego życia, wiecznie narzekającymi na wszystko i wszystkich - prawdopodobnie niebawem będziesz zachowywać się dokładnie tak samo. Wszelkie negatywne informacje powodują u nas zły nastrój i takie samo nastawienie, co zdecydowaniu nie sprzyja działaniu. Co jeszcze możesz zrobić? Uśmiechaj się do ludzi, nawet do nieznajomych - uśmiech jest zaraźliwy ;)

Uwierz w siebie
Bardzo często wynikiem naszych niepowodzeń jest słaba ocena swoich możliwości. Mówisz „Chciałbym… ale wiem, że nie dam rady”.  Uwierz mi, nie ryzykując wcale, ryzykujesz znacznie więcej. Jeśli chcesz zostać docenionym sportowcem – ćwicz. Jeśli chcesz zrobić karierę – ucz się i pracuj na to każdego dnia. Ustal konkretny cel i realizuj go małymi kroczkami. Zrób wszystko co pomoże Ci nabrać pewności siebie i sprawi, że uwierzysz we własne siły. Bo chcieć to móc!

"Twój umysł jest jak ogród. Twoje myśli są jak nasionka w tym ogrodzie. Nasionka trzeba pielęgnować. 
Podlewać, nawozić, żeby urosły z nich piękne kwiaty. Jeśli nie będziesz tego robił, co najwyżej wyrosną Ci chwasty. 
Innymi słowy, jeśli będziesz zadręczał się negatywnymi myślami to nic dobrego się z nich nie zrodzi. 
Jesteś odpowiedzialny za swoje myśli jak i za swoje czyny, które się z nich rodzą."

Zrozum, że nie ma problemu nie do rozwiązania
Jestem pesymistką, niestety. Teraz z tym walczę, ale nie było łatwo. Kiedy coś mi nie wychodziło, coś nie układało się po mojej myśli, nie widziałam żadnego racjonalnego wyjścia z sytuacji. Zazdrościłam innym, że nie mają takich zmartwień jak ja.. W pewnym momencie byłam tak przytłoczona problemami, że całkowicie się poddałam. Przez te wszystkie trudności i stres z nimi związany, mój umysł był tak nasiąknięty negatywnymi myślami, że nie potrafiłam sobie z tym poradzić. Wtedy dostałam książkę „Moc pozytywnego myślenia”, przeczytałam w jeden dzień i wreszcie coś do mnie dotarło. Nie ma problemu nie do rozwiązania. To co musisz zrobić to uspokoić się, oczyścić umysł, uwierzyć, że będzie dobrze i…czekać.  Dzięki temu będziesz myśleć i widzieć jaśniej. Nie próbuj jednak znaleźć odpowiedzi za wszelką cenę. Kiedy będziesz spokojny rozwiązanie pojawi się samo.

Możesz, ale NIE Musisz
Jeśli zrozumiesz tę niewielką różnicę, docenisz to co masz bardziej niż kiedykolwiek. Często narzekamy, że musimy iść do pracy, musimy posprzątać mieszkanie, musimy iść na trening - bo przecież lato coraz bliżej. Musimy? Wcale nie. My możemy to zrobić. Możemy iść do pracy, bo na całe szczęście ją mamy! Dzięki niej mamy pieniądze na nasze potrzeby, możemy spotkać się i porozmawiać z innymi ludźmi. Możemy posprzątać mieszkanie, co oznacza, że mamy gdzie mieszkać. Możemy iść na trening, bo jesteśmy zdrowi i mamy na to siłę. Skup się na pozytywnych aspektach swojego życia, ciesz się drobnostkami i bądź wdzięczny za to, co masz!

Czytaj
Książki to źródło inspiracji, z którego grzech nie skorzystać! Wspomniany wyżej poradnik pt. „Moc pozytywnego myślenia” Normana V.Peale’a dał mi porządnego (motywacyjnego) kopniaka i sprawił, że wreszcie się ocknęłam. Zamiast cieszyć się życiem i doceniać to, co osiągnęłam, ciągle wymagałam od siebie więcej. Nie rozumiałam, że nie na wszystko mam wpływ. Nie rozumiałam też, że przez ciągłe zamartwianie się, moje marzenia stają się jeszcze bardziej odległe.  Ta książka dała mi wskazówki, dzięki którym wyszłam na prostą. Przestawiłam swoje myślenie i wszystko wydaje mi się teraz znacznie łatwiejsze. Nadal często wracam do tej książki i Wam również ją polecam :)

Nie rozpamiętuj porażek
Każdy z nas czasem popełnia błędy. Niech to jednak nie będzie twoja wymówka, „bo kiedyś mi nie wyszło więc tym razem też nie mam szans”. Masz takie szanse, na jakie sobie pozwolisz. Zamiast się martwić na zapas, zastanów się co musisz zrobić, aby odnieść sukces. Bądź otwarty na zmiany, gotowy do działania i zmotywowany do osiągnięcia celu. No i co najważniejsze - wyciągaj wnioski. Zastanów się czego się nauczyłeś i jak powinieneś postąpić jeśli kiedyś znajdziesz się w podobnej sytuacji. Bądź wdzięczny za każde niepowodzenie, bo dzięki niemu mogłeś stać się jeszcze lepszy.

Budź się i kładź spać z pozytywnymi myślami
Mój przyjaciel kiedyś powiedział „Nawet nie próbuj zasnąć dopóki nie zmienisz nastawienia, bo przyciągniesz do siebie jeszcze większe problemy”. I tu patrz punkt 4 – nie ma problemu nie do rozwiązania! :) Wieczorami staraj się myśleć o samych dobrych rzeczach. Jeśli masz problem - uwierz, że uda ci się go rozwiązać i daj sobie czas na jego przemyślenie. Uwierz mi, gdy obudzisz się rano będzie Ci dużo lżej! Wtedy myśl o samych przyjemnościach, które czekają na ciebie danego dnia - spacer z przyjaciółką, spotkanie z rodziną czy nawet zasłużony odpoczynek po pracowitym tygodniu.

"Wszystko, czego chcesz – wszelka radość, miłość, dostatek, powodzenie, szczęście – jest w zasięgu ręki i czeka, byś to wziął. Musisz wzbudzić w sobie głód. Musisz mieć świadomość celu. A gdy już określisz zamiar i rozpalisz ogień pragnienia, wszechświat dostarczy Ci wszystko, czego chcesz. Dostrzeż wspaniałe i piękne rzeczy wokół siebie, błogosław i wychwalaj je. Z drugiej strony, jeśli coś nie spełnia Twoich oczekiwań, jeśli nie przynosi tego, o co Ci chodzi, nie trać energii na błędy czy narzekania. Obejmuj umysłem wszystko, czego chcesz, byś mógł dostać jeszcze więcej. "
– Lisa Nichols

3 komentarze:

  1. Mam kilka książek na ten temat :) Lubię je- motywują. Można z nich czerpać inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Umysł się rozleniwia i wygodniej mu myśleć negatywnie, dlatego warto do takich ksiażek co jakiś czas wracać i trenować pozytywne myślenie :-) Umysł jest jak mięsień - wymaga treningu. Fajne wpisy, nadrabiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten ostatni cytat bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Serenity. Wanderlust. Marriage. , Blogger